Miniony weekend obfitował w przygody i nowo zdobyte umiejętności. Członkowie klubu górskiego ,,Olimp” wzięli udział w szkoleniu lawinowym, organizowanym przez Szkołę Górską ,,Morskie Oko”. Gdy w piątek wszyscy uczestnicy dotarli do schroniska ,,Morskie Oko’’, szkoleniowcy już czekali na nas z porcją wstępnych informacji o tym, jak będzie przebiegać szkolenie, tak abyśmy mogli przygotować się mentalnie na świetną zabawę. Dodatkowo już na pierwszym wykładzie zdobyliśmy wiedzę o tym, jak poruszać się w terenie zagrożonym lawinowo, co oznaczają i jak są konstruowane komunikaty lawinowe oraz wiele , wiele innych, cennych informacji.

Następnie przepełnieni zdobytą wiedzą udaliśmy się do swoich pokojów, gdzie odbyła się mniej dydaktyczna część szkolenia, a mianowicie integracja 🙂 Niestety nie mogła ona potrwać długo, bo następnego dnia już o 8:00 musieliśmy z nową energią ruszyć na kolejny wykład. Na nim nauczyliśmy się obsługi zestawu lawinowego i dowiedzieliśmy się wstępnie jak odszukać pod śniegiem towarzysza, który utknął zabrany przez lawinę, a także jak udzielić mu pierwszej pomocy. Następnie wszystkie te informacje mogliśmy wykorzystać na części praktycznej szkolenia. Ruszyliśmy na pole obok schroniska by przetestować, co zapamiętaliśmy z wykładów.

Świetnie poprowadzona część praktyczna uświadomiła nam, jak trudne w rzeczywistości jest odnalezienie pod śniegiem człowieka i uratowanie go. Niektórzy z nas na własnej skórze mogli poczuć chwilę grozy, wcielając się w ofiarę przysypaną przez śnieg. Oprócz tego, uczyliśmy się obsługi detektora lawinowego i sondy. Po obfitującej w doświadczenia części praktycznej, lekko przemoczeni (pogoda niestety nam nie dopisała) udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. Posileni obiadem i drzemką zebraliśmy się znów w salce wykładowej, by dowiedzieć się m.in. jak samemu ocenić stabilność śniegu. Wieczorem przyszła pora na zasłużony odpoczynek, rozmowy, granie w karty i śpiewy oraz rozgrzewającą herbatkę. Z rana wyruszyliśmy na ostatnią część szkolenia, by w terenie przeprowadzić testy śniegu. W tym celu udaliśmy się w stronę Czarnego Stawu, przez który musieliśmy się przeprawić (tutaj każdy z nas mógł się przekonać, czy na pewno dobrze zaimpregnował sobie buty ;)). Nad brzegami jeziora przeprowadziliśmy testy śniegowe oraz odkryliśmy, że łopata świetnie nadaje się do zjeżdżania po śniegu ;).

Z żalem wracaliśmy do schroniska wiedząc, że to już koniec szkolenia. Po otrzymaniu kilku praktycznych porad od naszych instruktorów i wręczeniu certyfikatów ukończenia szkolenia, ruszyliśmy w stronę Palenicy, by powrócić do Wrocławia.

Dodaj komentarz