Trzeci weekend stycznia był dla wielu z nas czasem bogatym w nową wiedzę i doświadczenia.

Odpowiadając na zaproszenie do udziału w wydarzeniu pt. “Wszystko co po drodze”, którego organizatorem był Krystian Madeja, w piątek 18.01 wyruszyliśmy w ustalonych wcześniej ekipach samochodami do Walimia. Na szczęście warunki panujące na drodze i umiejętności naszych kierowców pozwoliły wszystkim nam dotrzeć na miejsce w jednym kawałku. Po odnalezieniu Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu, pozostało nam jedynie znaleźć wygodne miejsca i zanurzyć się w cudowny świat Islandii oraz szczytów obu Ameryk.

Pierwsza prelekcja przybliżyła nam tajniki backpackingu oraz pokazała piękne zakamarki kraju, jakim jest Islandia. Poznaliśmy również zasady turystyki i podróżowania po tej wyspie. Pokazane podczas prezentacji zdjęcia z pewnością zachęciły wielu z nas do podróży i eksploracji tych rejonów. Dzięki zainteresowaniu zebranych, zostaliśmy też nakarmieni wieloma poradami, jak i ciekawostkami dotyczącymi Islandii.

Druga prelekcja wprowadziła nas w odległe rejony Ameryki Północnej i Południowej. Dowiedzieliśmy się wiele o trudach, wiążących się zarówno z wyprawami samotnymi, jak i z towarzyszami. Sposób, w jaki poważne i ciężkie sytuacje były przeplatane humorem i zabawnymi anegdotami, pozwolił nam wszystkim na zapomnienie o upływającym czasie. Wiele z przekazanych nam rad i doświadczeń związanych z wyprawami wysokogórskimi z pewnością zakorzeniło się w naszej pamięci. Pewnym jest, że zupka chińska o smaku boczku z cebulką nie będzie należała do najchętniej wybieranych podczas naszych przyszłych wypraw.

Przyjemnym dodatkiem do prelekcji był zaserwowany na sam koniec konkurs, podczas którego odbywało się losowanie czterech szczęśliwców, wybranych do otrzymania nagród przez organizatorów.

Po zakończonej części oficjalnej, rozpoczęła się luźna integracja, w której program wchodziło zaplatanie warkoczy, wyścigi do sklepu i coś, co miało przypominać karaoke. A to wszystko delektując się pyszną pizzą i ulubionymi płynami. Zamknięcie Centrum nie pozbawiło nas energii i dobrego humoru. Kolejną część integracji spędziliśmy w naszym miejscu noclegowym na rozmowach, zapasach i grze w piłkę nożną. Tam też, grupa śmiałków zdecydowała się na nocną wyprawę na Wielką Sowę. Dzień zakończył się radosnym powrotem naszej nocnej ekspedycji, uśmiechami na twarzach oraz… Kolędami?

Drugi dzień naszego pobytu rozpoczął się spokojnie. Wszyscy bez pośpiechu spakowali swoje rzeczy, zjedli śniadanie i załadowali się do samochodów. Z żalem opuściliśmy Walim, kierując się w stronę Przełęczy Jugowskiej, w której to miała nastąpić bardziej aktywna część naszego wyjazdu. A był nią wypad na biegówki!

Dla wielu z nas było to pierwsze spotkanie z tą aktywnością. Po nastrojach panujących na trasie można jednak śmiało założyć, że nie było ono ostatnie.

Po rozdaniu butów oraz nart, całą grupą poszliśmy w kierunku obranej wcześniej trasy, gdzie wysłuchaliśmy kilka najważniejszych rad bardziej doświadczonych olimpowiczów i ruszyliśmy w drogę! Pozytywne emocje związane z biegówkami potęgowała jeszcze genialna pogoda, dzięki której mieliśmy szansę na podziwianie pięknego krajobrazu rozpościerającego się wzdłuż trasy. Cała wycieczka ubogacana była stale o takie elementy jak offroad czy odkrywanie nowych sposobów na hamowanie. Kto by przypuszczał, że wśród osób początkujących najbardziej efektywną metodą zatrzymania się, będzie hamowanie twarzą, rękoma czy pośladkami…

Ukończenie około 10 km trasy uczciliśmy ciepłym posiłkiem w Dzierżoniowie, po którym zmęczeni i szczęśliwi rozdzieliliśmy się i pojechaliśmy każdy w swoim kierunku.

Dodaj komentarz